#10 najważniejszych faktów o chlorelli

Artykuł jest wynikiem niezależnych badań przeprowadzonych przez Mike’a Adams’a. Założyciela Natural News – jednego z największych serwisów internetowych zajmujących się tematyką naturalnego zdrowia. Stronę odwiedza około 7 milionów unikatowych czytelników miesięcznie. Tekst został przetłumaczony, a link do oryginału podany na końcu.

Najczystsze źródła chlorelli

Wszystko co przeczytasz w tym artykule jest 100% prawdą, opartą na całej mojej wiedzy. Wszystko zaczęło się w sierpniu 2012 roku kiedy byliśmy w procesie uruchomienia naszego sklepu internetowego (Natural News Store) i odbierania certyfikacji ekologicznej, przyznanej przez USDA (Departament Rolnictwa USA).

Wiedziałem, że chcemy sprzedawać chlorellę pod własną marką. Słyszałem plotki, że niektóre źródła chlorelli są zanieczyszczone metalami ciężkimi, pestycydami, a nawet pozostałościami farmaceutycznymi. Zacząłem się orientować w temacie i szybko odkryłem, że nikt nie zrobił szerszych badań laboratoryjnych w celu określenia poziomu zanieczyszczenia chlorelli, pochodzącej z różnych krajów i źródeł. To mnie zaskoczyło i postanowiłem podjąć się tego zadania samodzielnie.

Udałem się na zakup chlorelli z 17 różnych źródeł. Niektóre suplementy diety kupiłem na rynku detalicznym, a inne bezpośrednio u importerów i dostawców. Wziąłem chlorelle z każdego źródła i umieściłem w nowej torebce strunowej. Oznaczyłem etykietą zawierającą litery i liczby np. „N03” lub”M01”. Robiłem to sam, zmieniając rękawiczki lateksowe pomiędzy próbkami aby mieć pewność, że zostało to zrobione właściwie. Następnie wysłałem wszystkie próbki do laboratorium specjalizującego się w wykrywaniu metali ciężkich w produktach spożywczych.

Testy, które zamówiłem dla każdej próbki to:

  • aluminium (1,0 ppm granica wykrywalności)
  • Arsen (0,20 ppm granica wykrywalności)
  • Kadm (0,05 ppm granica wykrywalności)
  • Ołów (0,10 ppm granica wykrywalności)
  • Rtęć (0,05 ppm granica wykrywalności)

17 źródeł chlorelli sprowadzało się do 10 unikatowych miejsc pochodzenia. Niektóre produkty różnych marek miały to samo źródło. Te unikalne źródła pochodziły z następujących krajów:

  •  Chiny
  •  Tajwan
  •  Japonia
  •  Korea

(Nie przetestowaliśmy źródła z Indii i innego kraju w tym badaniu. Prawie wszystkie sprzedawane komercyjnie dostępne na rynku suplementy z chlorellą pochodzą dziś z Chin, Tajwanu, Japonii i Korei). W naszych badaniach doszliśmy do dziesięciu istotnych ustaleń. Każda osoba, która zażywa chlorellę powinna zdawać sobie sprawę z tych dziesięciu rzeczy:

 

Odkrycie nr #1) Nie wykryto zanieczyszczenia rtęcią w żadnym źródle chlorelli

To dobra wiadomość. Nasze testy nie wykryły obecności rtęci w żadnej próbce z chlorellą, nawet w chlorelli z Chin.
Wynik ten rzeczywiście jest trochę zaskakujący, biorąc pod uwagę jak mocno chlorella wiąże rtęć. Można by pomyśleć, że chlorella uprawiana na otwartym terenie, pod wiatr z węglowych elektrowni gromadzi rtęć, ale nasze badania wykazały zerową jej obecność we wszystkich próbkach.


Odkrycie #2) Chlorella z Chin była najbardziej zanieczyszczona

Chlorella pochodząca z Chin była zdecydowanie bardziej zanieczyszczona metalami ciężkimi niż z innych źródeł. Średni wynik badań laboratoryjnych określający stopień zanieczyszczenia metalami ze wszystkich trzech źródeł znajdujących się w Chinach jest następujący:

  • Aluminium: 29 ppm
  • Arsenu: 0,89 ppm
  • Kadmu: 0,17 ppm
  • Ołów: 0.27 ppm

Należy zauważyć, że zawartość arsenu, kadmu i ołowiu jest poniżej 1 ppm, co oznacza, że są to śladowe ilości. Nie dziwi mnie to, ponieważ więcej arsenu występuje np. w soku jabłkowym, a zawartość kadmu i ołowiu jest prawdopodobnie wyższa w różnego rodzaju owocach morza niż w chlorelli z Chin.

Niebezpieczne stężenie aluminium

Jedna z rzeczy która mnie dziwi to stężenie aluminium. Biorąc pod uwagę, że spożycie aluminium jest czymś czego większość ludzi stara się uniknąć, mogłoby się wydawać ważnym powodem do przeprowadzenia badań w kierunku określenia poziomu aluminium w chlorelli, pochodzącej z różnych źródeł.

Prawdą jest, że aluminium występuje w wielu różnych produktach spożywczych i suplementach, ale chlorella jest stosowana przez ludzi w celu eliminacji metali z organizmu, a nie wprowadzania jeszcze większej ilości tych metali przez układ pokarmowy. Liczba 29 ppm mocno mnie zaniepokoiła i po zapoznaniu się z wynikami badań postanowiłem, że nigdy nie będę sprzedawał chlorelli uprawianej w Chinach, ponieważ nie chcę aby moi czytelnicy spożywali 29 ppm aluminium.

To była trudna decyzja, ponieważ chlorella uprawiana w Chinach jest najtańszym źródłem na rynku. W związku z tym nakładane są największe marże spośród wszystkich źródeł chlorelli. I jak później odkryłem, to właśnie uprawiana w Chinach chlorella jest najbardziej promowana przez wiele stron internetowych poświęconych zdrowiu. Jest również stosowana w wielu produktach spożywczych w których chlorella występuje jako jeden ze składników. Więcej dyskusji na ten temat później…

 

Odkrycie #3) Nawet „organiczna” chlorella z Chin była bardziej zanieczyszczona niż nieorganiczna pochodząca z innych krajów

To jest prawdziwie szokujące: Według naszych badań laboratoryjnych najwięcej aluminium zawierała chlorella pochodząca z organicznej, certyfikowanej uprawy w Chinach.

Przetestowana próbka zawierała aż 33ppm aluminium, najwyższa wartość spośród wszystkich przebadanych próbek. Pamiętaj, że ta chlorella jest sprzedawana w USA jako organiczna, certyfikowana przez USDA.

Dla porównania, nieorganiczna chlorella pochodząca z Korei wykazała zerowe zanieczyszczenie aluminium.

W istocie, przeprowadzone przez nas badania laboratoryjne wykazały, że chlorella ekologiczna z certyfikatem wcale nie oznacza czystszej. W rzeczywistości okazało się, że najczystsza chlorella wcale nie pochodzi z organicznych, certyfikowanych upraw.

Można by się zastanawiać: jak to możliwe? Czy nieorganiczne oznacza czyste? Nie! Organiczna certyfikacja jest certyfikacją procesu wzrostu, a nie efektu końcowego. Możesz uprawiać ekologicznie, ale jeżeli chlorella rośnie tuż obok zakładów chemicznych to przykładowo zatrute gleby, powietrze lub woda mogą być używane do wzrostu chlorelli.
Twoja chlorella nadal będzie 100% ekologiczna mimo, że jest o wiele bardziej skażona niż chlorella nieorganiczna.(Niestety to są fakty, które dotyczą nie tylko chlorelli, ale także innych upraw ekologicznych!).

Bardzo ważne jest uświadomienie sobie różnic, ponieważ większość ludzi uważa organiczne za „czyste”. To jest wielki błąd, ponieważ w przypadku chlorelli kraj pochodzenia jest ważniejszym czynnikiem niż to czy produkt jest ekologiczny czy też nie.

Certyfikacja ekologiczna nie wymaga przeprowadzania testów na obecność metali ciężkich. Produkt może być silnie zanieczyszczony aluminium, ołowiem i rtęcią i wciąż może być uznawany przez USDA jako „organiczny”.

Odkrycie #4) Najczystsza chlorella pochodząca z Tajwanu jest prawie niesprzedawana w USA ze względu na wysoką cenę

Pod względem upraw chlorelli w dużych basenach na świeżym powietrzu zdecydowanie najczystszym źródłem jest Tajwan.

W Tajwanie jest 3 producentów chlorelli, każdy o różnym stopniu jakości i czystości w produkcie końcowym. Źródeł najczystszej chlorelli na Tajwanie jest certyfikowany producent, którego produkt końcowy jest tak drogi, że według mojej wiedzy, prawie nikt nie sprzedaje go w Ameryce Północnej.

Z wyjątkiem nas. Jesteśmy pierwszym dużym punktem sprzedaży detalicznej, który wprowadził na rynek chlorellę nazywaną przez nas „Czysta Chlorella SL”, gdzie „SL” oznacza działanie promieni słonecznych. Jest to najczystsza chlorella uprawiana w basenach z dostępem do światła słonecznego, którą udało nam się znaleźć. Światło słoneczne pomaga zwiększać produkcję chlorofilu i CGF (Chlorella Growth Factor), unikalnych kompleksów peptydowych i składników odżywczych, które są unikatowe dla chlorelli.

Czysta chlorella SL została przetestowana i zawiera tylko 3,8 ppm aluminium, blisko 1/10 tego co wykryto w certyfikowanych uprawach chlorelli w Chinach. Poziom arsenu, kadmu, ołowiu i rtęci nie wykryto w naszych badaniach laboratoryjnych w Chlorelli SL.

Chlorella z Tajwanu

W zakresie pochodzenia kraju, Tajwan jest prawdopodobnie najlepszym ze wszystkich źródeł chlorelli. Nasze badania wykazały, że chlorella pochodząca ze wszystkich trzech źródeł w Tajwanie jest zdecydowanie czystsza niż chlorella uprawiana w Chinach.

Najwyższe stężenie aluminium w chlorelli u producentów w Tajwanie wynosiło 11 ppm (1/3 najwyższego stężenia metali wykryta w Chinach), a najniższe 3,8 ppm. Stężenia innych metali w chlorelli uprawianej w Tajwanie były znikome.
Podsumowując, Tajwan ogólnie produkuje najczystszą chlorellę, najprawdopodobniej ze względu na stosunkowo czyste środowisko w wiejskich regionach Tajwanu, gdzie chlorella jest produkowana.
Odkrycie #5) Japonia nie jest najczystszym źródłem chlorelli.
Jeżeli wiesz dużo o kulturze japońskiej, prawdopodobnie myślisz, że chlorella uprawiana w Japonii może być najczystszą, najbardziej precyzyjnie kontrolowaną chlorellą na świecie. Ale jak się okazuje, nie w tym przypadku.
Nasze badania wykazały, że uprawy chlorelli w Japonii są bardziej zanieczyszczone niż chlorella uprawiana w Tajwanie, ale mniej zanieczyszczona niż chlorella rosnąca w Chinach.
Z wszystkich próbek które przebadaliśmy, chlorella uprawiana w Japonii zawiera średnio 16 ppm aluminium, dwa razy więcej niż w Tajwanie, ale za to o połowę mniej niż chińska chlorella.

Przedstawiamy średnie wartości aluminium zawarte w chlorelli na podstawie wyników badań laboratoryjnych:

  • Chiny = 29 ppm
  • Japonia = 16 ppm
  • Tajwan = 7.6 ppm
  • Korea = 0 ppm*

*Koreańska chlorella rośnie w zamkniętej przestrzeni, ale to opiszę później. Porównując koreańską chlorellę z innymi to jak porównywać jabłka i pomarańcze.

DLA PORÓWNANIA: ŚREDNIA ZAWARTOŚĆ ALUMINIUM W CODZIENNYM POŻYWIENIU (źródło: Dr. Jonathan Wright):

  • Seler: 190 ppm
  • Fasola: 165 ppm
  • Pszenica i kukurydza: 140 ppm
  • Ziemniaki: 100 ppm
  • Ananas: 100 ppm

To bardzo interesujące porównanie, ponieważ pokazuje, że nawet najbardziej zanieczyszczona chlorella zawiera tylko ułamek aluminium znajdującego się w codziennym pożywieniu.

Co zanieczyszcza uprawy?

Jednak, zanim stwierdzisz, że to czyni aluminium bezpiecznym rozważ to: jednym ze źródeł zanieczyszczenia upraw żywności aluminium są smugi kondensacyjne (smugi chemiczne, przypominające ślady pozostawiane przez lecące samoloty), gdzie aluminium i inne substancje są rozpylane do atmosfery, najwyraźniej jest to rodzaj jakiegoś szalonego naukowego eksperymentu atmosferycznego.

Te 190 ppm aluminium w selerze jest moim zdaniem wysoce podejrzane i z pewnością nie jest to „normalne” stężenie. To samo dotyczy wszystkich uprawianych roślin, które są zanieczyszczane aluminium przez smugi chemiczne, elektrownie węglowe i inne źródła.

(Tak na marginesie, to dlaczego przyszłością czystej żywności jest żywność uprawiana w szklarniach, w których żywność jest chroniona przed aluminium w powietrzu innymi zanieczyszczeniami.)

Aluminium powinno być eliminowane z diety w takim stopniu jak to tylko możliwe. Ten metal nie jest korzystny dla funkcjonowania organizmu człowieka poza śladowymi jego ilościami.

 

Promieniowanie w Japonii?

W czasie naszych badań dowiedzieliśmy się również, że rynek chlorelli pochodzącej z Japonii upadł po katastrofie jądrowej w Fukushimie w 2011 roku. Konsumenci stracili zaufanie, ponieważ chlorella pochodząca z Japonii może być skażona promieniowaniem.

Nie badaliśmy chlorelli pod kątem pozostałości po promieniowaniu, dlatego też nie możemy się wypowiedzieć w tej kwestii. Niemniej jako ktoś kto jest wykształcony, mam duże wątpliwości co do znaczącego poziomu promieniowania znajdującego się w chlorelli z Japonii. Jeśli chodzi o chlorellę to bardziej niepokoi mnie zawartość metali ciężkich i syntetycznych środków chemicznych niż promieniowania.

Ponadto chlorella była tradycyjnie stosowana na całym świecie jako metoda pomagająca wyeliminować izotopy promieniotwórcze z organizmu. Jest to prawdopodobne, ponieważ badania laboratoryjne wykazały, że chlorella bardzo szybko i trwale wiąże wiele różnych rodzajów metali ciężkich i innych zanieczyszczeń, włączając w to izotopy typowe dla promieniowania w wybuchu elektrowni lub ataku nuklearnym (tak jak jod-131 czy cez-137).

Według artykułu napisanego przez Ethan Huff ” Badanie z 1989 roku przedstawiane przez Czechosłowacką Akademię Nauk … okazało się, że chlorella znacznie przyczyniły się do poprawy przeżywalności wśród myszy napromieniowanych śmiertelną dawką radioaktywnym promieniowaniem gamma.”

Narodowa Biblioteka Medyczna przedstawia następujące badania na temat chlorelli i promieniowania:

Chroniące przed promieniowaniem radioaktywnym efekty ekstraktu wodnego z chlorokokowców alg słodkowodnych u myszy i szczurów.
http://www.NCBI.nlm.nih.gov/PubMed/2688154

Ocena radioprotekcyjnego działania zmutowanej (E-25) postaci Chlorella vulgaris u myszy.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8176669

Po narażeniu na działanie chroniące przed promieniowaniem przez chlorelle vulgaris u myszy
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8543329

 

Odkrycie #6) Twierdzenie marketingowe „najczystsze” nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości

Jednym z bardzo interesujących wniosków naszych badań było to, że marketingowe deklaracje na temat „czystości” i „naturalności” chlorelli, nie mają związku z wynikami naszych badań w których wykryliśmy zanieczyszczenie metalami.

To co znaleźliśmy to to, że nawet sprzedawcy najbardziej zanieczyszczonej chlorelli chętnie ogłaszali, że ich chlorella jest czysta i naturalna. To oznaczałoby że to najlepsza chlorella na świecie.

W niektórych przypadkach, przedsiębiorstwa sprzedające, pochodzącą z najczystszych źródeł chlorellę, bagatelizowały te twierdzenia. Brzmiały przy tym bardzo skromnie i nie wywierały żadnego nacisku ani szumu wokół ich produktu.

Marketing towarzyszący produktom z chlorelli robi wiele szumu. Całe zamieszanie nie jest poparte żadnymi dowodami o czym świadczą wyniki przeprowadzonych testów laboratoryjnych.

Odkrycie #7) Niektóre firmy „zmniejszają” ilość chlorelli stosując tanie wypełniacze

Jednym z bardziej niepokojących odkryć, które pojawiły się w czasie naszych badań był fakt, że niektóre, dość dobrze znane marki suplementów diety w USA rzeczywiście zawierają tanie wypełniacze, aby klientom wydawało się że dostają produkt lepszej jakości.

Sprzedawali na przykład chlorelle 500mg tabletka, ale okazało się, że tabletka chlorelli zawiera tani wypełniacz wapnia!
Oznacz to, że płacisz za tani wypełniacz zamiast dostać 100% czystą chlorellę.
Najczęstszym wypełniaczem jest „węglan wapnia” – tani wapń, „skała” o białawym kolorze. Mieszanie chlorelli z wapniem powoduje występowanie plamek. Oto widoczny dowód.
Kupujący strzeżcie się! Niektóre sprzedawane produkty chlorelli zawierają wypełniacze. Łatwo tego uniknąć czytając etykietę z zawartością składników. Poszukaj węglanu wapnia. Jeśli tam jest, to twoja chlorella powinna być tańsza, ponieważ zawiera wypełniacz.

Odkrycie #8) Nie istnieje niekomercyjnie uprawiana chlorella w Północnej Ameryce

Na terenie Ameryki Północnej nie istnieją uprawy chlorelli. Są małe plantacje na Hawajach, ale nie są w stanie zaspokoić potrzeb rynku.
Cyanotech, dobrze znany producent spiruliny na Wielkich Wyspach, także nie produkuje chlorelli. Jeśli chcesz chlorellę musisz jechać poza Północną Amerykę.
Kraje produkujące chlorellę w dużych ilościach na rynek komercyjny to Tajwan, Japonia, Chiny i w mniejszym stopniu Indie, Indonezja i Europa. Przez wiele lat Japonia była liderem w produkcji chlorelli, ale Tajwan i Chiny przerosły Japonię.
Chlorella jest często pakowana w USA, ale tam nie rośnie.

Odkrycie #9) Chlorella w kapsułkach może kosztować nawet 380% więcej niż w tabletkach

To kolejna zaskakująca informacja w sprawie chlorelli. Chlorella pakowana w kapsułkach (kapsułki dla wegetarian lub kapsułki żelatynowe) może kosztować o 380% więcej niż chlorella w postaci tabletek (biorąc pod uwagę stosunek wagowy 1:1).
Przykładowo, jedna z popularnych marek chlorelli sprzedaje ją po obniżonej cenie za 10,98 dolarów na Amazonie co daje 31 centów za gram chlorelli.
Natomiast Czysta Chlorella ™ sprzedawana w naszym sklepie, która jest najczystszą chlorellą na świecie według badań laboratoryjnych, kosztuje zaledwie 8,2 centów za gram, co daje 1/4 kosztów markowych, kapsułkowanych produktów chlorelli sprzedawanych na Amazonie.
Znasz stare powiedzenie „masz to za co płacisz”. W przypadku chlorelli nie zawsze jest to zgodne z prawdą. Znaleźliśmy wiele przykładów, gdzie drogie produkty certyfikowanej „organicznej” chlorelli miały wyższy stopień zanieczyszczenia niż produkty tańszych producentów.
Jeżeli chodzi o chlorellę to cena nie jest wiarygodnym wskaźnikiem jakości. W rzeczywistości nie znaleźliśmy żadnej korelacji między ceną, a jakością na rynku detalicznym.
Z drugiej strony na poziomie hurtowym korelacja między ceną i jakością była wyraźna. Tańsza chlorella – wyższy poziom zanieczyszczenia metalami. Za to ta niska cena na poziomie hurtowym nijak ma się do sprzedaży detalicznej i marży nakładanej na konsumenta.
Dlaczego tak jest? Konsumenci nie są w stanie odróżnić tańszej, zanieczyszczonej chlorelli od droższej o wyższym stopniu czystości. Wielu sprzedawców wykorzystuje ten fakt i kupuje najtańszą chlorellę (zazwyczaj pochodzącą z Chin), oznaczając ją jako „premium” chlorella i sprzedając o nawet 700% drożej.
Nie mówię, że wszyscy tak robią, ale w każdej branży, wśród kluczowych graczy etyka zawodowa odchodzi na dalszy plan. Niektórzy bardziej skupiają się na dostarczeniu produktów wysokiej jakości swoim klientom, a inni koncentrują się tylko na maksymalizacji zysków.

Odkrycie #10) „Przyswajalność” jest ważniejsza od rozdrabniania komórek

Przemysł związany z chlorellą w ciągu ostatniej dekady postanowił zrobić sporo dla osób dbających o zdrowie publiczne. Przekonuje, że chlorella musi mieć „rozdrobnione ściany komórkowe” aby była łatwiej strawna. Jednak to nie jest dokładnie tak. Znacznie ważniejszą kwestią jest „przyswajalność” chlorelli.
Nie ma standardów dla pomiarów „rozdrabnianie komórek” chlorelli i nie ma procesu standaryzacji dla łamania ścian komórkowych. Niektóre firmy osiągają to dzięki procesom fizycznym takim jak „mielenie”, a inne ten sam efekt osiągają metodą wibracyjną.
Z drugiej strony, chlorella produkowana w Korei ma tak cienkie ściany komórkowe (ponieważ rośnie na wewnątrz, bez dostępu do światła słonecznego), że w rzeczywistości osiąga większą przyswajalność niż wiele innych odmian poddanych procesowi „rozdrabniania ścian komórek”.
W rzeczywistości istnieje wiele różnych sposobów na zwiększenie przyswajalności i każdy producent chlorelli stosuje inną metodę. Przemysł prześciga się w twierdzeniach, że jeden sposób jest lepszy od wszystkich innych, ale to oczywiście typowe zagrywki marketingowe. Trzeba zadać sobie dwa pytania:
1) Czym jest przyswajalność chlorelli?
2) Czy metoda powodująca pękanie ścian komórkowych nie niszczy składników odżywczych? (Stosowanie wysokich temperatur jest niekorzystne z oczywistych względów)
Przeprowadzenie badań laboratoryjnych w celu uzyskania odpowiedzi na te pytania jest trudnym zadaniem, wymagającym wydatku setek tysięcy dolarów. W efekcie nie byliśmy w stanie sfinansować tych badań.

Stężenie aluminium w chlorelli

Czy poziom aluminium znajdującego się w niskiej jakości chlorelli naprawdę zagraża zdrowiu?
Publikując badania laboratoryjne, pokazujące stężenie aluminium w niskiej jakości chlorelli, nie zamierzaliśmy w żaden sposób dać do zrozumienia, że ten poziom aluminium jest szkodliwy dla człowieka. Jest tak dlatego, że chlorella niezwykle silnie wiąże się z metalami takimi jak aluminium. Uważa się, że aluminium właściwie przechodzi przez nasze ciało, pozostając związane z chlorellą (która może wiązać z wieloma innymi metalami).

Co więcej, nawet najbardziej zanieczyszczone źródła chlorelli przedstawione w naszych testach – z „certyfikatem ekologicznym” uprawianej w Chinach – zawierały 33 ppm aluminium.
Dla kontrastu, dobrze znana kuracja oczyszczająca z młodego jęczmienia w centrum leczniczym na Florydzie, która praktykuje podawanie swoim klientom płyn zawierający ponad 1200ppm aluminium, nazywana jest „detoksem”. (Szalone, ale prawdziwe.) Idąc tym tropem, rtęć także jest silnym „detoksem”, ponieważ łatwo wiąże się z innymi metalami. Nie oznacza to jednako, że wszyscy powinniśmy pić rtęć.
Właściwie bardziej jesteśmy narażeni na spożycie metali ciężkich, takich jak rtęć, kadm, ołów, podczas kolacji z owocami morza niż z chlorelli. Na przykład ten wykres FDA pokazuje poziom zanieczyszczenia rtęcią ryb i skorupiaków dostępnych na rynku komercyjnym. Wszystkie te wartości są wyższe niż to co znaleźliśmy w chlorelli.
W ogóle wszystkie przebadane przez nas źródła chlorelli wpisują się w bezpieczny margines do spożycia.
Ale jest jeszcze jeden problem, który mnie martwi, a którego jeszcze nie przebadaliśmy. Chodzi o zawartość pestycydów oraz farmaceutycznych odpadów chemicznych. Istnieje podejrzenie, że chlorella o najwyższej zawartości aluminium może również wiązać się z dużą ilością pestycydów i chemikaliów farmaceutycznych. Chociaż mogą być one obecne tylko w ilościach śladowych, to i tak chemikalia mogą stanowić dodatkowe obciążenie dla ludzkiego ciała i wątroby.
Potrzeba więcej badań przeprowadzonych na chlorelli pochodzącej z różnych źródeł aby ustalić poziom zawartości pestycydów oraz farmaceutycznych i syntetycznych chemikaliów.

Podsumowanie wyników:

  • Wszystkie komercyjnie uprawy chlorelli, według naszych badań laboratoryjnych są praktycznie wolne od rtęci. Mogą zawierać bardzo śladowe ilości, znacznie poniżej granic wykrywalności.
  • Chlorella pochodząca z Chin jest najbardziej zanieczyszczona aluminium i innymi metalami.
  • Chińska produkcja chlorelli jest najtańsza na rynku hurtowym.
  • „Ekologiczna” Chlorella z Chin jest bardziej zanieczyszczona niż nieekologiczna chlorella z Korei.
  • Tajwan produkuje najczystszą chlorellę uprawianą na otwartej przestrzeni ( z dostępem do światła słonecznego). Większość chlorelli dzisiaj produkowanej w Tajwanie nie posiada certyfikacji ekologicznej.
  • Certyfikowana, ekologiczna chlorella z Tajwanu jest najdroższą dostępną na rynku.
  • Certyfikat ekologiczny” wcale nie oznacza, że produkt jest wolny od zanieczyszczeń.
  • Japonia nie jest najczystszym źródłem chlorelli. Według naszych badań to Tajwan produkuje najczystszą chlorellę.
  • Poziom zanieczyszczenia aluminium w chlorelli jest zaledwie ułamkiem stężenia tego metalu w codziennych produktach żywności takich jak seler, kukurydza, fasola.
  • Chlorellę przebadano pod kątem napromieniowania.
  • Twierdzenia i hasła marketingowe nie mają żadnego związku z jakością sprzedawanej chlorelli.
  • Niektóre firmy „okrajają” chlorelle tanim wapniowym wypełniaczem. Jest to widoczne na tabletka przy ścisłej kontroli.
  • Nie ma komercyjnych upraw chlorelli w Ameryce Północnej.
  • Chlorella w kapsułkach może kosztować nawet 380% więcej niż chlorella w tabletkach.
  • Rozdrabnianie ścian komórkowych w celu osiągnięcia „otwarcia ścian komórkowych” jest nadużywanym tekstem marketingowym. Najważniejsze jest przyswajalność produktu, a nie stopień jego rozdrobnienia.

Tłumaczenie tekstu: Schila
Oryginalny tekst znajduje się tutaj: http://www.naturalnews.com/039145_chlorella_heavy_metals_lab_tests.html

Author: Karolina Pasjonuję się zdrowym odżywianiem, naturalnymi metodami leczenia i wszystkim co integruje dobrą kondycję, samopoczucie, zdrowie i wygląd. Wyznaję zasadę, że im bliżej natury tym lepiej, a im mniej chemii tym zdrowiej.

Pasjonuję się zdrowym odżywianiem, naturalnymi metodami leczenia i wszystkim co integruje dobrą kondycję, samopoczucie, zdrowie i wygląd. Wyznaję zasadę, że im bliżej natury tym lepiej, a im mniej chemii tym zdrowiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.*